Elastický turban na hlavu je vyrobený z 95% bavlny a 5% lycry. Turban je elastický, vzdušný, vhodný na nosenie doma, vonku, alebo v prírode. Turban doporučujeme aj plešatým, onkologickým pacientom a ľuďom s kožnými chorobami. Turban chráni vašu hlavu proti vetru, slnku a chladu. Najświętsze z siedmiu świętych miast Indii i jedno z najstarszych na świecie, w którym “oswojono” śmierć. Indie to nie jest nasz ulubiony kraj. Do tej nie napisaliśmy o nim wiele – pomijając Tadż Mahal. Dla Varanasi zrobiliśmy wyjątek, bo nie można wobec niego pozostać obojętnym. To miasto jest kwintesencją Indii. Podajemy tutaj obszerną listę głównych symboli hinduskich i ich znaczeń. 1. Om lub Aum: Aum, znany również jako, Om, jest jednym z najważniejszych symboli hinduistycznych. Składa się z trzech sanskryckich liter: A, U I M, i jest zapisywany jako No., 3 z zakrzywioną linią jak ogon wychodzący od środka na tylnej stronie trzech z Białystok Bydgoszcz Częstochowa Gdańsk Gdynia Gliwice Katowice Kraków Lublin Olsztyn Opole Poznań Szczecin Toruń Warszawa Praga Warszawa Szałwiowy Turban Ręcznik Do Włosów NEW. 26,97 zł. Szary Turban Ręcznik Do Włosów. 27,97 zł. Szary Turban Ręcznik Do Włosów NEW. 26,97 zł. Żółty Turban Do Włosów WELUR. 27,97 zł. Sprawdź oferowane przez nas Turbany do włosów Firma z ponad 20-letnim doświadczeniem Sprawdzone produkty Najlepszy stosunek ceny do jakości. Turban nadaje się również do zabiegów pielęgnacyjnych na włosy. Pod wpływem ciepła włosy lepiej wchłoną zawarte w kosmetyku substancje odżywcze. Pomoże też skrócić czas zabiegów stylizacyjnych z użyciem suszarki nawet o połowę. Gdy twoje włosy będą schnąć, możesz też oddać się innym rytuałom pielęgnacyjnym, np . Pieniądze Przez Indie podróżuje się bardzo przyjemnie, dlatego, że mobilność pozostawia portfel w dobrej kondycji nawet przy sporej aktywności. Przykładowo 3 pociągowe bilety kupiłem za 32 złote klasie sleeper i to bez żadnych studenckich zniżek. Podróżowałem w nocy, więc jeszcze oszczędziłem na obiad w małej, lokalnej knajpce to tymczasem jedynie 2 złote, a dokładka jest za kompletnie za darmo. Banany... och ten smak słodyczy, obcy naszym plastikowym, supermarketowym, żółtym bananom... W Indiach nawet ich czerwona odmiana jest tania jak barszcz - kilogram za jest też podejście samych Hindusów. O ile w Azji Południowo-Wschodniej pojęcie "fix price" nieobce było jedynie w kilku supermarketach większych miast, o tyle w Indiach jak coś kosztuje tyle ile mówią, to często zejść dalej z ceny nie można. Niestety nie dotyczy to oczywiście miejsc typowo turystycznych, z których pieniądze próbuję się ściągać w sposoby wyjątkowo nieeleganckie. (Na wpis o azjatyckich przekrętach także przyjdzie jeszcze pora) Umysł Ciekawość odmienności człowieka z dalekiego kraju nie jest cechą złą. Jest dla nas naturalna. Co prawda potrafi denerwować i przyprawiać o poczucie zamknięcia w ZOO, kiedy po raz tysięczny proszony jesteś o użyczenie wizerunku do zdjęcia, ale wyczuć da się wtedy jedynie dobre pierwszym przystankiem w Indiach był Maduraj, gdzie z rana po noclegu w hostelu pobiegłem do świątyni w Minakszi – przytłaczającego rozmachem, werwą i autentyzmem kompleksu hinduistycznego z wielowiekową tradycją i trzecią najwyższą w Indiach wieżą. Wewnątrz na jednej z uliczek zaczepiła mnie grupka nastolatków, z którą przyjemnie pogaworzyłem (czytaj: byłem oblewany przez wodospad pytań dochodzący z każdej strony).Zrobiliśmy kilkadziesiąt zdjęć, a flesze oślepiły mnie na kilka sekund, w czasie których na „do widzenia” podawano mi obie ręce i proszono o przyjęcie do znajomych na facebooku. Później rozeszliśmy się w swoje strony. Nie powiem, abym ni dostał wtedy swojego pierwszego pozytywnego kopa w Indiach! Szyja "Macie może ryż?" - pytam o godzinie 12 kuchcika stojącego nad ogromnym, gorącym blatem i ugniatającego ciasto na chapati. W odpowiedzi otrzymuję trwające kilka sekund kiwanie głową na to znaczy? Tak? Nie? Skończył się? Nie serwujemy ryżu? Hindus nie werbalizuje swojej odpowiedzi, więc trwam w pełnym napięcia oczekiwaniu podczas gdy on jakby nigdy nic odwraca ciasto na drugi bok i spuszcza wzrok. Z opresji ratuje mnie drugi kuchci wciskając w dłonie kartkę z poplamionym menu. Zamawiam rybę z z rzędem temu kto za pierwszy razem rozpozna co ten gest huśtania głową oznacza! A spotkać go można jak Indie długie i pewną kobietę jak w Koczi dojść do sławnych, chińskich sieci rybackich. Pani bez problemu wskazuje kierunek, a ja dla doprecyzowania pytam jak długo zajmie mi podróż: "5 minut, 10?". Odpowiedzi nie dostaję, tylko bujanie głową. Szedłem się po Jaipurze postanowiłem odświeżyć sobie widok dawno niewidzianego meczetu. Niestety spodnie w moim przypadku balansowały na granicy zasłaniania kolan, więc przed wejściem zapytałem wychodzącego muzułmanina czy nie problemu z moimi gołymi nogami. Zgadnijcie jak mi odpowiedział? Brzuch Indie są jedynym z odwiedzonych przeze mnie 11 azjatyckich krajów, gdzie bez straty dla walorów smakowych mógłbym być wegetarianinem. No może załapałaby się jeszcze Sri Lanka, ale to przecież „łza Indii”.Podstawą diety jest oczywiście ryż, któremu spowszednieć nie pozwalają niesamowicie pyszne dodatki – sosy curry. Warzywa (np. egzotyczne dla nas połączenie ziemniaka z kalafiorem) przyrządzone na ostro, cieplutka zupa – sambar, bogactwo pikli (np. z mango). Ryż starają się jednak zastępować wypieki na głębokim oleju, bądź gorących, żelaznych blatach – dosa, chapati czy Indii poświęcę zapewne osobny wpis, bo teraz jedynie liznąłem jej najpowszechniejsze oblicze, ale nie mogę pominąć faktu, że większość dań spożywana jest gołymi rękoma. Choć z boku wygląda to prozaicznie łatwo, to dopiero kiedy samodzielnie z ryżu i curry musimy uformować kulkę i dostarczyć ją w całości do ust, wyrastają przed naszym żołądkiem strome schody, a posiłek niesamowicie rozciąga się w jak przyznał w rozmowie ze mną Hinduski lekarz ichniejsza kuchnia do najzdrowszych nie należy. A to wszystko przez głęboki olej, niedostatek protein i spożywanie dużych ilości węglowodanów. Faktycznie, mięsa w kuchni ulicznej uświadczyć jest wybitnie trudno, a jeśli już jest to horrendalnie drogie. Jedno udko kurczaka może kosztować 3 razy tyle co samo rice&curry. Usta Ostatniego dnia w Delhi kupiłem bilet do kina. Oczywiście na film rodem z Bollywood. Raz, że chciałem zobaczyć jak na gagi reaguje widownia, a dwa, że innych filmów kino nie wyświetla. Mimo braku napisów nie rozczarowałem się. Główny bohater z nagim torsem - "uuuuu". Główny bohater całuje się z główną bohaterką (po 5 minutach od poznania) - "uuuuuu". Każdy żart to salwa śmiechu przetaczająca się przez publiczność, jaka udzieliła się także i mi, choć ni w ząb nie wiedziałem, czy śmiejemy się z bohatera, który właśnie kradnie pieniądze ze świątynie i w zwolnionym tempie ucieka przed kapłanami czy z jego alter ego, które w tym samym momencie "gra i trąbi" w teledysku. Wąsy „Kultura” zapuszczania wąsów w Indiach jest cały czas niesamowicie żywa, choć zanika powoli wśród najmłodszego pokolenia. Dla starszego była niesamowicie ważna, gdyż oznaczała transformację z chłopca w mężczyznę. Każdy chciał być bardziej męski, dorosły i od pierwszych oznak pojawiania się zarostu pielęgnował go ze szczególną pieczołowitością. Hinduskie dziewczyny, jakim miałem przyjemność towarzyszyć podczas przejazdu pociągiem zdradziły mi nawet, że pojęcie "kłującego zarostu" obce, wąsy dodać mogą mężczyźnie jeszcze więcej był także jednym z atrybutów systemu kastowego, który choć oficjalnie zniesiony i nie tak silny jak kiedyś, to wciąż jest łatwo wyczuwalny w społeczeństwie. Przed 2 wiekami wąsy były oznaką przynależności do wysokiej kasty i tylko jej członkowie mieli przywilej nie-golenia latach 30., kiedy dzięki ruchom takim jak Swadeshi wąsy zostały wyniesione do rangi narodowego symbolu. Wtedy to Mahatma Gandhi namawiał Hindusów, aby zaprzestali golenia się czym mieliby doprowadzić do zapaści import brytyjskich brzytw i golarek. (Trochę jak nasza akcja #jedzjabłka, ale w drugą stronę) Język Indie zostały podzielone na stany z uznaniem różnic lingwistycznych. I tak w malutkim Goa, które jest stanem, a nie miastem, ludzie posługiwać się będą innym dialektem niż w południowym Tamil Nadu czy północnym kilku miesiącach w Azji Południowo-Wschodniej prawdziwym balsamem dla moich uszu był dźwięk swojsko brzmiących języków indoeuropejskich, które nie atakowały mi bębenków z tak krzykliwą zajadłością na różnej maści targach i zaś o znajomość angielskiego chodzi, to wcale nie odbiega ona on innych azjatyckich krajów, a niestety zgodnie z rankingami Indie wyprzedzają nawet Chiny. Oczy Jesteś inny to ludzie będą się na ciebie gapili. U nas jest to może postrzegane z złym guście, ale w Indiach ciekawość drugiego człowieka jest kultura promuje bowiem indywidualistyczny model życia, oparty na konkurencyjności, byciu zajętym przez cały czas i staraniach powiększenia stanu posiadania. Dlatego zwiększone zainteresowanie może być postrzegane jako zawiść, bądź zazdrosne szukanie dziury w Indiach natomiast kultura skoncentrowana jest bardziej na rodzinie, gdzie każdy, każdego obserwuje z troską i… ciekawością oczywiście. Rodziny są przeogromne i starają się sobie pomagać. Za to człowiek, który w rodzinie przeskrobał jakąś poważną rzecz, bądź wystawił zaufanie krewnego na próbę ma już bardzo ciężkie ciekawość występowała u nas także na wsiach (sam z takiej, malutkiej pochodzę i wiem, że czasu przeszłego użyłem prawidłowo). W społecznościach rolniczych wszyscy się znali i w ciągu kilku sekund na wiejskim świeczniku wylądować mógł każdy. Ramiona W Varanasi przeżywałem swój kryzys. Zemsta Montezumy dosięgła mnie z Meksyku nawet w północnych Indiach. Połowę dnia przeleżałem w łóżku, a o północy miałem zbierać się na pociąg do granicy z Nepalem. Niestety wszystkie składy były tego dnia opóźnione. Mój miał przyjechać o 3, potem o 5, a w końcu o 9. Przez całą noc budziłem się co pół godziny, aby sprawdzić na stronie opóźnienie pociągu (widzicie jak nowocześnie!) i kiedy 9 miała być już na mur-beton wyruszyłem rikszą na dworzec. Niestety pociąg nie przyjeżdżał. Jedyny ratunek - okienkiem kłębił się tłum hinduskich rąk, nóg, głów i ramion. Wszyscy przepychali się przed okienkiem, aby tylko zapytać o swój pociąg. Walka bark, w bark o pierwszeństwo nie jest jak u nas postrzegana jako coś niekulturalnego, a jest normalnym elementem codzienności. Jak się nie pchasz to choćbyś stał i godzinę, do okienka nie zbliżysz się choćby na zasoby energii podładowane 20-minutową drzemką w dworcowej poczekalni na stalowych krzesełkach nie pozwalały niestety na stawienie odporu Hindusom. Byłem zbyt słaby i chory. Jak sobie poradziłem? Jeden z kolejkowiczów podszedł do mnie, zapytał o numer pociągu i powiedział, że sprawdzi za mnie. Jak miło!Później serdecznie mu podziękowałem i udałem się na kolejne 3 godziny snu do poczekalni. Niestety z tej ekspedycji nie mam żadnych zdjęć. Ręce Objeżdżam na rowerze Kodaikanal. To malowniczo położone, górskie miasteczko, którego nazwa w miejscowym dialekcie oznacza "dar lasu". Turyści, podróżnicy i zwykli mieszkańcy kierują tu swoje kroki, aby odetchnąć orzeźwiającym powietrzem, jakiego brakuje na miastem znajduje się szkoła, a obok niej wzgórze, gdzie przyciągnęły mnie krzyki. 30 Hindusów grało w autobusem przez Panaji, stolicę Goa i mijam międzynarodowe szkoły. Na ich doskonale przygotowanych i nawodnionych boiskach całe zastępy dzieciaków zagrywają się od rana do wieczora w przez Ghaty w Varanasi. Na ich schodach kilku Hindusów gra w krykieta. Przynieśli kij, piłkę i na zmianę sprawdzają kto nada jej większe przyspieszenie. Ups... piłka wpadła do Gangesu! Jeden z graczy w ubraniu rzuca się do rzeki, nurkuje i po kilku chwilach wychodzi z cały przemoczony, ale w rękach dzierży tenisową się przez slumsy Hyderabadu. Na wysypiskach śmieci obok krów, przesiadują również żebracy szukający, albo jedzenia, albo czegoś co mogliby jeszcze sprzedać. Kilka metrów od nich toczy się gra. Dzieciaki - niektóre jeszcze w pieluszkach, biegają za piłką i nie oddają jej póki starsi nie dadzą im szansy posiłkowania się z kijem przez kilka się po Delhi trafiam do kościoła. Choć jest niedziela to po południu świątynia jest zamknięta, mimo to jej dziedziniec tętni życiem. Zamienił się w boisko do to dla Hindusów coś więcej niż sport. Jest prawie jak religia, gdzie najlepsi sportowcy wynoszeni są do ragi bóstw, a mecze drużyny narodowej to czas, kiedy znaleźć gorące jedzenie na ulicy jest niezwykle trudno - wszyscy siedzą przed telewizorami! Na koniec Pierwsza część wpisu o Hindusach sprowokowała negatywny odzew części komentujących. Niektórzy pochopnie posądzali mnie nawet o rasizm, ksenofobię, europocentryzm i jeszcze inne negatywne cechy, od których staram się trzymać jak najdalej jak tylko jest to tekst był felietonem, który w sposób nieco humorystyczny (z naciskiem na nieco) miał wam przybliżyć niektóre z cech Hindusów, jakie włączyłem również do tekstu powyżej. Felieton, jak to felieton, przedstawia świat w świetle subiektywnym, a ja dodatkowo przyrzekłem sobie, że w relacjach z podróży nigdy nie założę różowych okularów (dlatego będziecie wiedzieli, że jeśli coś polecam, to warto tam się wybrać; jeśli czymś się zachwycam, to zachwycające jest w rzeczywistości).Treści, jakie znalazły się w pierwszym felietonie nie są bynajmniej wyssane z palca. Chciałbym dowiedzieć się ile osób krytykujących mnie w komentarzach miało przyjemność spędzenia w Indiach choć kilku dni i nie wybrało się na zorganizowaną wycieczkę? Bo zapewniam Was, że podróżując all inclusive każdy kraj wygląda jak wymuskany, bo za to wymuskanie tymczasem podróżowałem z plecakiem - z południa na północ Indii i odwiedziłem: "wiecznie żywy" Maduraj, zatopiony w mgle Kodaikanal, cieplutkie Kochi, katolickie Goa, starożytne Hampi, kolosalny Hyderabad, polski szpital dla trędowatych nieopodal Raipuru - Jevodaya, oczarowujące zaangażowaniem w praktyki religijne Varanasi, piękną Agrę, różowy Jaipur i na koniec nowoczesne Delhi. Indie są ogromnym subkontynentem - zróżnicowanym, ale skupionym w jednym państwie. Zachowania, obyczaje i tradycje, które podaję Wam wyżej nie są jedynie jego wycinkiem, a tendencją, którą zauważyłem w każdym miejscu. Doświadczyłem przekroju hinduskiego społeczeństwa od jego najbiedniejszych, do może nie najbogatszych, ale bardziej szanowanych kast. Widziałem zarówno odrażające, brudne i chamskie oblicze Indii, z którym kontrastowała twarz przepiękna, urocza, orzeźwiająca, tajemnicza i niepozwalająca oderwać wzroku. NASI PARTNERZY Turbany po chemioterapii dla pacjentek onkologicznych są szyte przez nas w formie gotowego czepka na głowę, w którym z tyłu znajduje się gumka, powodując, że pasuje uniwersalnie na każdy obwód głowy. Posiada dwie długie szarfy, którymi można dowolnie wiązać turban na kokardkę czy oplatać wokoło głowy. « 1 | 2 » « 1 | 2 » Pieniądze Jakiej marki masz telefon? ile kosztował? Ile wydałeś na dotychczasowe podróże? Jaka waluta jest w Polsce? Ile "zlotys" to jeden dolar? Ile kosztował bilet z Polski? Pokażesz go?(!) Ile megapikseli ma Twój aparat? Pokaż ile światła wpuszcza; zrób zdjęcie? Ile w Polsce płacicie za uncję złota?W żadnym innym kraju nie usłyszałem tylu pytań dotyczących finansów. Pływasz w Oceanie Indyjskim nieopodal Goa, podpływa do ciebie Hindus i rozmowę zaczyna pytaniem "Ile zapłaciłeś za zegarek?". Kładziesz się na pryczy w pociągu, a tam, po przeciwległej stronie czatuje już indyjski kolega z prośbą o zaprezentowanie zawartości plecaka. Umysł Każda - dłuższa niż przypadkowe spotkanie oczu - znajomość kończy się prośbą o podanie numeru, albo kontaktu na Facebooku. Hindusi dosłownie kolekcjonują swoich znajomych, jakby chwalili się między sobą długością książki adresowej, albo ilością znajomych w mediach czegoś/kogoś łączącego ich codzienność z Zachodem jest bardzo ważne. Wielu młodych chce wyjechać z kraju, ale zanim do tego dojdzie wolą dokładnie wybadać teren. Ja przykładowo otrzymuję od swoich "znajomych" co najmniej jedną wiadomość dziennie - "hi", albo "what r u doin?". Brzuch Różnicę w budowie ciała widać zwłaszcza w stosunku do wysportowanych Singapurczyków. W Indiach wielu mężczyzn cieszy się "błogosławieństwem" ciąży spożywczej. Problem nie drzemie jedynie w braku ćwiczeń fizycznych, a przede wszystkim w nieprawidłowym odżywianiu nie pójdzie spać z pustym żołądkiem, a odcienie szarości w przypadku jedzenia nie istnieją. Wielu najada się ile tylko może i idzie spać. Wartość odżywcza śniadania woła tymczasem o pomstę do nieba. Rzućcie tylko okiem na poniższego szczęście Hindusi nie mają odrzucającej przypadłości podokazywania swojego mięśnia piwnego jak np. mieszkańcy Kambodży czy Filipin. Tam podkoszulkę podwija się do klatki piersiowej i poklepuje po odsłoniętej części ciała. Przecież człowiek otyły to człowiek bogaty. Wąsy Gdzie nie rzucisz okiem tam na męskiej twarzy wąsy. Przeważnie niesłychanie zadbanie. Podkręcone, pieczołowicie uformowane, ale i niekiedy nieco kuriozalne dla europejskiego oka. Kilkudniowy zarost na policzkach widać u prawie każdego. Młodzi mężczyźni za to często straszą brodą gęstą jak trawa na polskich stadionach trzecioligowych zimą. Język Indie to była brytyjska kolonia i kilka słów w języku Szekspira umie tu wydukać praktycznie każdy. Gorzej, że często nawet ich nie rozumie. Bardzo popularne jest zagadywanie turystów o kraj ich pochodzenia, ale niezależnie od wypowiedzianej nazwy ojczyzny zawsze dostaje się tę samą odpowiedź wychwalającą jej wyimaginowane z moich znajomych na pytanie o kraj pochodzenia odpowiedział "Guess" i usłyszał "Ohhh, Guess it's a beautiful country".Wśród wyższych klas społecznych jak i osób pracujących z turystami znajomość angielskiego jest oczywiście bardziej powszechna, ale ucho drażni bardzo ciężki miejscowy akcent. ze względu na niego amerykanie wolą łączyć się z call center na Filipinach, a nie w Indiach (informacja od właściciela takiego zakładu), a ja przewodnika w ruinach Hampi musiałem kilkukrotnie prosić o powtórzenie niektórych słów ( - drewno). Oczy Ciekawe wszystkiego. Piszesz sms? Kolega obok w autobusie bez skrępowania będzie Ci zaglądał w ekran i choć zobaczy jedynie hieroglify, to nie omieszka spróbować ich rozszyfrować. To, że jednocześnie swoją głową zasłoni ci ekran to już nie jego już o ciekawości zawartości plecaka... Okulary Koniecznie przeciwsłoneczne. W nich Hindus robi sobie zdjęcia profilowe i podbija do dziewczyn. Skąd to wiem? Otóż w Koczi postanowiłem wybrać się z grupką miejscowych młodzieńców do niewielkiego baru. Żaden z nich okularów nie miał, a ja swoje zaczepiłem za kieszonkę koszuli. W pewnym momencie chwycił je bez pozwolenia jeden z towarzyszy, założył i poprosił kolegów o zrobienie zdjęcia, a potem wybrał się na "łowy".Bardzo ciężko było mi je odzyskać i wytłumaczyć, że nie jest to prezent. Ręce Nieprzystosowywane do wyrzucania śmieci do kosza. Preludium do hinduskiej czystości doświadczyłem już w Angor Wat - głównej świątyni kambodżańskiego kompleksu nieopodal Siem Reap. Podłączyłem się tam pod grupkę mieszkańców Mumbaju, którzy zaproponowali mi wspólne przejście się po świątyni z mieliśmy już wychodzić jeden z Hindusów wylał na kamienną podłogę świątyni nikłą zawartość butelki z wodą, a później wyrzucił samą butelką. Tak jak stał, tak upadła mu u stóp. I ruszył dalej...W Hospet transferowym, kolejowym mieście dla Hampi (piękne ruiny) jest dworzec autobusowy, a zaraz obok niego rynsztok. Obok niego oznacza 3 metry od miejsca, gdzie zatrzymują się autobusy, na widoku wszystkich przechodniów. To właśnie tam mężczyźni stoją obróceni tyłem i załatwiają swoje Hindus każdy posiłek je się rękoma. W niektórych hotelach (miejscowe jadłodajnie) łyżki są jedynie na wyposażeniu kucharza, gdyż nikt ich nie potrzebuje. Na śniadanie je się idli - ryżowe wypieki maczane w pikantnym sosie. Na obiad rice&carry, czyli ryż z warzywami, z opcjonalnymi dodatkami ryby, kurczaka, lub innego mięsa. Miesza się wszystko razem i formułuje małą kuleczkę, którą następnie na trzech złączonych w kształcie łódki palcach podnosi się do ust i stacza taki sposób jedzenia jest lepszy dla trawienia. W praktyce jedzenie rękoma wygląda o wiele trudniej niż podczas biernej obserwacji. Stopy Najbrzydsze na świecie. Wśród kobiet bardziej razi oczy. Wynika to z faktu, że jeśli akurat nie chodzą w klapkach, to są "na bosaka". Nie muszę wam tłumaczyć jak negatywnie działa to na ich stopy... Są czarne, popękane, a wyglądu paznokci pozazdrościć im mógłby chyba tylko pierwszym dniu przestajesz się już dziwić kiedy widzisz rowerzystę pedałującego bez butów, dzieciaki boso grające w piłkę na betonie czy po prostu grupkę dziewczyna spacerujących po kawałku chodnika bez klapek.

turbany na głowach hindusów